„Ziemniak sieradzki” – czy będzie pierwszy chroniony ziemniak z Polski?

Jednym z produktów rolno-spożywczych , który jest bez wątpienia kojarzony z Polską jest ziemniak. Warzywo to uprawiamy na prawie 200 tys. ha i zbieramy go trochę poniżej 6 mln ton. Jesteśmy producentem nr 4 w UE – po Niemczech, Francji i Holandii. Przeciętny Polak zjada rocznie około 94 kg (!!!) co jest znacznie powyżej średniej UE wynoszącej 63 kg/osobę.
Można się tylko dziwić, iż do tej pory żadne z naszych ziemniaczanych specjałów nie wystąpił o ochronę w europejskim systemie oznaczeń geograficznych. Na szczęście rolnicy sieradzcy nadrabiają te zaległości. „Ziemniak sieradzki” rozpoczął formalnie procedurę ubiegania się o chronione oznaczenie geograficzne. Życzymy sukcesów 😊
W sumie to jeszcze chwilę (no przynajmniej 4 miesiące) i będzie można spróbować tych specjałów. Pierwsze „ziemniaki sieradzkie” pojawiają się już w połowie maja i są zbierane do lipca.
Powiat sieradzki to głównie gleby brunatne i bielicowe, które charakteryzują się wysoką przepuszczalnością i bardzo szybkim nagrzewaniem. W połączeniu z łagodnymi temperaturami tego obszaru tworzy to idealne warunki dla ziemniaka. Słoneczne dni powodują szybkie nagrzewanie się gleby co pozwala na wysadzenie ziemniaków w lutym, a niezbyt wysokie temperatury wczesnym latem pozwalają osiągnąć optymalne plony i zachować niepowtarzalny smak i jakość.
Do tego dochodzi specjalna technologia uprawy – specjalny proces podkiełkowywania ziemniaków przed sadzeniem, hartowanie sadzeniaków, stosowanie co najmniej zasad systemu integrowanej produkcji, a także takie rozwiania jak dostarczenie ziemniaka do odbiorcy w stanie świeżym w ciągu kilku dni po zbiorze (nie ma tu praktyki magazynowania tygodniami) czy pakowanie już na polu (specyfika sieradzkich gleb powoduje, iż ziemia bardzo łatwo obsypuje się). To tylko wybranie przykłady a jest ich dużo więcej i tworzą cały ciąg wzajemnych powiązań i zależności aby w efekcie uzyskać coś unikatowego.
Tej nowalijki nie można nie spróbować.